Była wspaniałą tancerką i znęcała się nad ludźmi. Owdowiała dwa miesiące po ślubie, a najbardziej na świecie nie znosiła, o zgrozo - szczęśliwych katolików. Caryca Anna Romanowa to jedna z bardziej okrutnych oraz zawistnych władczyń w dziejach Rosji. Przejawiała zachowania sadystyczne, brakowało jej natomiast zdolności przywódczych, które nadrabiała terrorem. Oto jej Liczba plotek o władczyni była współmierna do jej przydomku - wielka. Mówili i pisali o niej wszyscy, ona sama podsycała zainteresowanie wokół siebie. Była kontrowersyjną władczynią, a POLSKĘ ZGNĘBIĆ NA ZAWSZE. Historia kołem się toczy, dla mądrych jest nauczycielką (szkołą) życia. Obyśmy należeli do tych Polaków mądrych przed szkodą. Rozmowa carycy Katarzyny z Nikitą Paninem, jej współpracownikiem, to historia, która kołem się toczy na naszych oczach. Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów. Joseph Goebbels. Joseph Goebbels (1897–1945) – niemiecki minister propagandy. (1923–1945)edytuj. (Tom 1 i 2, tłum. i oprac. Eugeniusz Cezary Król, wyd. Świat Książki, Warszawa 2013) Ta sekcja ma chronologiczny układ cytatów. Dojrzał we mnie nowy dramatyczny plan. Caryca Katarzyna II miała podobno słabość do filozofów. Szczególnie francuskich. Co dokładnie łączyło ją z największym pisarzem i myślicielem francuskiego Oświecenia - Wolterem? Historię ich znajomości pozna na pewno pewien kolekcjoner, który kupił właśnie na aukcji w Paryżu listy pisarza do carycy. "Caryca Katarzyna" to poetycka opowieść o tym, jak urodzona w Szczecinie, 15-letnia pruska księżniczka Zofia Anhalt-Zerbst stała się imperatorową Wszechrosji. Twórcy spektaklu uciekli od przez encyklopedycznej biografii Carycy, skupiając się na prześwietleniu psychiki swoich bohaterów, ich instynktów, pobudek, braku ideałów, ambicjach i frustracjach. . Zwykle piszemy dla wszystkich, ale dziś specjalnie dla posła Marka Suskiego z PiS. Na posiedzeniu komisji sejmowej do zbadania sprawy Amber Gold dopytywał się, kim jest caryca Katarzyna i jak ma na nazwisko. Podpowiadamy posłowi Poseł Suski nie studiował historii, może więc nie wiedzieć, kim była caryca Katarzyna. Dopytywał o to przesłuchiwanego sędziego Ryszarda Milewskiego. zobacz zapis rozmowy Suski: Czy znana jest panu ta osoba? Milewski: Ale kto? Suski: Ta o pseudonimie „Caryca” Milewski: Przepraszam, ale jedyna caryca którą znam, to Katarzyna. Suski: Katarzyna…. A może pan podać nazwisko? Sędzia Milewski odpowiedział „Katarzyna Wielka”, co nie jest precyzyjne – „Wielka” to przydomek rosyjskiej władczyni, a nie nazwisko. Nazywała się naprawdę Sophie Friederike Auguste zu Anhalt-Zerbst-Dornburg i była niemiecką księżniczką z niezbyt świetnej rodziny. Wyszła za mąż za rosyjskiego cara Piotra III. Brała udział w planowaniu zamachu stanu, w którym obaliła swojego małżonka – a potem najprawdopodobniej wydała zgodę na jego zamordowanie przez zamachowców, chociaż zgodził się już oficjalnie abdykować. Była niesłychanie sprawną, chociaż wrogą Polsce władczynią – inspirowała rozbiory Polski. Posłowi Suskiemu rekomendujemy lekturę świetnej biografii Katarzyny Wielkiej pióra zmarłego niedawno wybitnego historyka Rosji, prof. Władysława Serczyka. Może wtedy nie będzie się kompromitował na komisji sejmowej. Adam Leszczyński Historyk i socjolog, profesor na Uniwersytecie SWPS, publicysta. Autor dwóch książek reporterskich o Afryce i kilku książek o historii. "Szkalował" Polskę w „the Guardian”, „Le Monde”, „El Pais”, „Suddeutsche Zeitung”. Ostatnio wydał „Ludową historię Polski” (WAB 2017). W pisze o polityce i historii. Przeczytaj także: Lubisz nas? Dołącz do społeczności Na wyniki wyborów to nie wpłynęło, ale sobotnia wypowiedź pani Angeli Merkel, chadeckiej kandydatki na urząd kanclerza Niemiec, na pewno uwiarygodniła wiele obaw wyrażanych w Polsce podczas nieustannej kampanii wyborczej ostatniego półrocza. Otóż desygnowana pani kanclerz stwierdziła, że jej wzorem osobowym jest caryca Katarzyna II, a portret Niemki na rosyjskim tronie powiesi w swoim gabinecie. Niespodziewanie obawy wyrażane przez Lecha Kaczyńskiego w końcówce kampanii wyborczej zyskały więc bardzo obrazowe - dosłownie i w przenośni - potwierdzenie. Nie dziwi również chłodna reakcja części prasy w Niemczech i Rosji na wynik polskich wyborów prezydenckich. Niektórzy pamiętają jeszcze skandaliczną wypowiedź rosyjskiego ambasadora w Polsce, który po zwycięstwie Aleksandra Kwaśniewskiego nad Lechem Wałęsą oznajmił, że „nareszcie w Warszawie rządzić będą ludzie, którzy rozumieją po rosyjsku". Lech Kaczyński po rosyjsku mówi i rozumie całkiem dobrze, ale niewątpliwie w kategorii opisanej przez niegdysiejszego ambasadora Rosji się nie mieści. Mimo że prezydent ma bardzo niewielkie uprawnienia konstytucyjne w polityce zagranicznej, to obyczaj wytworzony przez obu poprzedników Lecha Kaczyńskiego sprawia, że rola głowy państwa w polityce międzynarodowej, zwłaszcza w kreowaniu jej strategicznych kierunków, jest znacząca. A deklaracje nowego prezydenta nie pozostawiają wątpliwości, że nie będzie to polityka bierności i reagowania na wydarzenia, a polityka aktywna. Aktywna, czyli nastawiona na kreowanie wydarzeń. Bez wątpienia jednym z pierwszych działań nowego rządu i prezydenta elekta powinno stać się odbudowanie kompletnie zniszczonego przez poprzednie rządy bezpieczeństwa energetycznego Polski. To nie tylko kwestia protestowania przeciwko pomysłom budowy nie-miecko-rosyjskiego gazociągu pod Bałtykiem. Polska przede wszystkim powinna zabrać się do budowania koalicji państw wewnątrz Unii Europejskiej, nastawionej na zasadniczą zmianę strategii energetycznej UE. Bo dzisiejsza była konstruowana dla Unii dwunastu państw. Zarówno Szwedzi i Finowie, jak i większość państw przyjętych do UE w ubiegłym roku mają w tej dziedzinie interesy odmienne od Francji, Niemiec czy Włoch i Bruksela musi to w swojej strategii uwzględnić. Zadaniem nowego prezydenta i rządu będzie również przekonanie Unii, że powinna ona zdecydowanie aktywniej włączyć się w proces reformowania Ukrainy. Kijów bez pomocy (nie tyle finansowej, ile dotyczącej transferu wiedzy, technologii i inwestycji) po prostu sobie nie poradzi i niczym ryba do saka wpadnie kolejny raz w objęcia Moskwy. A dla niezależności energetycznej Europy Środkowej Ukraina ma znaczenie kluczowe. I wreszcie niezbędne będzie zaproszenie Stanów Zjednoczonych do dużo bardziej aktywnej polityki w naszym regionie. Lech Kaczyński podkreśla, że traktuje Waszyngton jako partnera pierwszej kategorii, stanie jednak wobec szalenie trudnego zadania skłonienia George'a Busha do tego, by i on traktował Polskę jako stabilnego, a nie egzotycznego sojusznika. Interes Polski Miejsce polityki „brata łaty" uprawianej przez Aleksandra Kwaśniewskiego zajmie polityka bardziej powściągliwa w gestach, ale bardziej treściwa w wykonaniu nowego prezydenta i rządu. Należy tylko mieć nadzieję, że nie dojdzie do konfliktów kompetencyjnych w trójkącie prezydent-premier-minister spraw zagranicznych, bo obowiązująca konstytucja RP niemalże takie konflikty wymusza. Wbrew rozpowszechnianej legendzie Polska zmarnowała ostatnie cztery lata na arenie międzynarodowej i nowej ekipie przyjdzie odrabiać gigantyczne zaległości. Atmosfera odrabiania tych zaległości dobra tymczasem nie będzie, bo w kampanię przeciwko prezydenturze Lecha Kaczyńskiego zaangażowała się znaczna część polskich elit. Wyraźnie widać, że te z mediów zachodnich, które miały polskich przyjaciół, szczególnie z kręgu prasy liberalnej („Gazeta Wyborcza" czy „Polityka"), straszyły swoich czytelników nieobliczalnym „prawicowym populizmem" Kaczyńskiego i PiS. Daje to nowemu rządowi pewien handicap, gdy będzie budził nieodparte zdziwienie, że nie przyjeżdża na spotkania międzynarodowe z nożem w zębach, ale handicap ów będzie działał krótko. Gdy przyjdzie do rozmowy o interesach, partnerzy bezwzględnie będą wykorzystywali wszelkie negatywne stereotypy, jakie o braciach Kaczyńskich wyprodukowano na użytek krajowej kampanii wyborczej. Domaganie się należnych nam regulacji budżetowych czy decyzji politycznych będzie kwitowane stwierdzeniem, że Polacy nie potrafią się zachować. Podobnie, jak kiedyś rząd włoski czy austriacki, możemy zderzyć się ze zmasowaną wojną propagandową lewicowych mediów. I trudno będzie zapomnieć wypowiedzi Lecha Wałęsy o groźnych i wojowniczych „Kaczorach", którym trzeba przeszkadzać, oraz przekaz wychodzący ze środowiska Unii dotyczący rzekomej antyeuropejskości PiS. Tymczasem jest to tylko próba przyjęcia tych norm, które w Europie obowiązują, czyli twardego dbania o własne narodowe interesy. Polska Kowalskiego Przyglądając się imponującemu sukcesowi Lecha Kaczyńskiego, który wbrew wszelkim sondażom został prezydentem Polski z bardzo wyraźną przewagą nad liberalnym kontrkandydatem, wypada zauważyć, iż był to bunt obywateli przeciwko polityce rozumianej jako zmowa elit. Sztabowcy Donalda Tuska nie dostrzegli, że to, co oni uważali za miażdżący zarzut - kiedy ich kandydat stwierdzał, iż nie będzie się ubiegał o elektorat Andrzeja Leppera, przez wyborców zostało odebrane jako wchodzenie w buty elitarysty rodem z Unii Wolności, który pogardza zwykłymi ludźmi. To również nauczka dla polityków, że traktowanie Polaków jako motłochu, którym można manipulować przy pomocy telewizji (która była rażąco nieobiektywna w kampanii), prowadzi do porażki. I chyba najtrudniejszym zadaniem prezydenta Kaczyńskiego będzie właśnie podtrzymanie tego dialogu z obywatelami, który rozpoczął w kampanii wyborczej. Ten syn inteligenckiej rodziny z warszawskiego Żoliborza czuł się na wiecach o niebo lepiej od swojego oponenta. Od tego, czy potrafi ten brak dystansu utrzymać odgrodzony tłumem prezydenckich ochroniarzy od zwykłego obywatela zależy druga kadencja prezydencka i powodzenie wielkiego planu politycznego braci Kaczyńskich - planu budowy IV Rzeczypospolitej. Ten plan zakłada wygładzenie kantów powstałych w kampanii wyborczej i podjęcie wspólnie z Platformą Obywatelską wysiłku zmiany konstytucji. A przede wszystkim czegoś, co kandydat Kaczyński nazywał w kampanii zwróceniem państwa ku obywatelom. Dzisiejsza Polska jest przyjazna i życzliwa dla elit, od bezkarności wykroczeń drogowych, po specjalne traktowanie w urzędach. Polska po rządach PiS ma być Polską życzliwą zwykłemu Kowalskiemu. To olbrzymie i niesłychanie trudne do wykonania zadanie. Zwłaszcza że spoza granic będzie nas straszył portret carycy Katarzyny. i Autor był dyrektorem Ośrodka Studiów Międzynarodowych Senatu, w latach 1997-2001 podsekretarz stanu i główny doradca premiera ds. zagranicznych, obecnie komentator międzynarodowy tygodnika „Wprost" opr. mg/mg Istotnym jest XVIII w. Po śmierci Piotra I, który zmarł bez wyznaczenia sukcesora, w Rosji wybuchła „burza dynastyczna” przeplatana walkami koterii i stronnictw. Na dworze krzyżowały się sprzeczne ze sobą interesy stronnictw państw zachodnich i oligarchii rosyjskiej. Decydujący był koniec 1741 r. Na czele spisku przeciwko regentce Annie (Elżbiecie von Mecklenburg-Schwerin, córce cara Iwana II) i niemowlęcemu Iwanowi III, wyznaczonemu na tron Rosji – stanęła córka Piotra Wielkiego – sytuacja wywoływała niepokój w Europie, w suwerenne przez ponad 500 lat państwo książąt z rodu Gryfitów – Pomorze Zachodnie i jego stolica Szczecin – straciło samodzielność i przeszło pod jurysdykcję tu pojawia się pierwszy wspólny w historii element – osoba Fryderyka II Wielkiego, od 1740r. króla Prus, tym samym i Pomorza pamiątki po królu można trafić w salach Muzeum Narodowym w Szczecinie. Zachował się porcelanowy wazon z podobizną króla z manufaktury Vase (XVIII w). W zbiorach monet znajduje się złote 1/24 talara z podobizną Fryderyka II Wielkiego, moneta bita przez Zygmunta Danniesa, dzierżawcę i kierownika mennicy w Stargardzie pałacykiem muzealnym przy ul. Staromłyńskiej a zamkiem książąt pomorskich w Szczecinie znajduje się zachowany do dziś okazały budynek, niewiele zmieniony od XVIII w. Wynajął go w tym czasie od prezydenta szczecińskiej Izby Handlowej książę Chrystian August von Anhalt-Zerbst. Zamieszkał tam z żoną Joanną. Na wiosnę 1729 r. rodzi im się córeczka - Zofia Augusta Fryderyka Elżbieta. Książę niebawem został gubernatorem Szczecina i komendantem powstającej twierdzy, z rodziną przenosi się do właśnie ta maleńka Zosia, zwana zdrobniale Figchen, a przez Fryderyka II „małą królewną”, jest tym, co łączy Szczecin z rosyjską dynastią Romanowych. Historia zna ją, bowiem, jako Katarzynę II Wielką, największą monarchinię Europy doby księżniczki ze Szczecina przypieczętowały swego rodzaju „manewry” dynastyczne Fryderyka II, który bał się wpływów dynastii brunszwicko-lüneburskiej, (nb. mocno skoligaconej z Gryfitami ze Szczecina) na carskim dworze i tworzenia na nim stronnictw antypruskich. Dlatego wspierał dążenia córki Piotra I – Elżbiety do objęcia tronu w Rosji i jednocześnie zadbał, by jej siostrzeniec (syn drugiej córki Piotra Wielkiego), książę Karol Urlich Holstein-Gottorp, trafił w odpowiednim czasie do Petersburga. W 1742 r. został przez bezdzietną Elżbietę wskazany, jako następca rosyjskiego tronu – Piotr III. Tego samego roku zapała też decyzja o jego ślubie ze szczecińską księżniczką. Jedną z jej rywalek była Maria Anna, córka polskiego króla Augusta III Sasa. Zgodę na wyjazd 14 letniej Zofii Augusty do Rosji i poślubienie przyszłego cara wydał Fryderyk okresie panowania Piotra III i Katarzyny II, ich potomkowie zasiadali na tronie rosyjskim do 1917r. Niektórzy historycy mówią o dynastii Holstein-Gottorp-Romanow, mimo, carska rodzina przyjęła nazwisko Romanow rezygnując z nazwiska II lubiła Szczecin. Na swoją synową wybrała także szczeciniankę – księżniczkę Zofię Dorotę von Wirtemberg, znaną jako Maria Fiodorowna i nazywaną niekiedy matką carów. Jej synowie: Aleksander i Mikołaj I rządzili Rosją przez pół II uważała, że Szczecin, to miasto niezwykłe, skoro wydało dwie caryce. Żartowała, że „król Prus powinien otworzyć w Szczecinie szkołę idealnych żon, po które przyjeżdżać będą całe karawany dyplomatów”.W polskiej historii pamięć o Katarzynie II utrwalana jest jednostronnie – jako despotycznej i frywolnej carycy, która przyczyniła się do rozbiorów Polski a swego kochanka desygnowała na króla Polaków. Historia osądza to jednak inaczej. Wyniesienia Stanisława Augusta Poniatowskiego na polski tron kosztowało wprawdzie Rosję setki tysięcy rubli, ale w Europie został zachowany właściwie po Katarzynie II w Szczecinie nie mniej jednak w jednej z sal Muzeum Narodowego pokazano wystrój wnętrza arystokracji pomorskiej z XVIII w. Można tam znaleźć wypożyczony z poznańskiego muzeum portret carycy nieznanego autora, pod którym umieszczono tabliczkę z datą i miejscem urodzenia i tytułami. Znalazł się też tam wazon Fryderyka II i wykwintne meble epoki oraz sporo rosyjskiej porcelany - meble i przedmioty, jakie mogłaby mieć w swoich petersburskich apartamentach Katarzyna ufundowana w 160. rocznicę urodzin wybitnej szczecinianki i zaraz po wojnie zdemontowana z budynku przy ul. Farnej, gdzie się urodziła, i schowana na muzealnym podwórku. 32 złote medale, jakie przysłała Szczecinowi, były eksponowane przed wojną w Ratuszu Miejskim –- bezpowrotnie szczecinianka, jak na razie, nie może doczekać się należnego jej miejsca w historii miasta. Akademia Sztuki otwarła wystawę studentów pierwszego roku, którzy ukazują w nietypowy sposób urodzoną w Szczecinie rosyjską carycę Katarzynę II Wielką. Przez miesiąc prace można oglądać za darmo. Caryca Katarzyna oczami studentów Caryca to jeden z tematów w pracowni Malarstwa na Wydziale Malarstwa I Nowych Mediów Akademii Sztuki w Szczecinie w roku akademickim 2012/2013 prowadzonej przez prof. Piotra C. Kowalskiego oraz dra Bartłomieja Otockiego. - Od trzech lat chodzę po tym mieście i nie zauważyłem, żeby tutaj były pamiątki związane z tą postacią - mówi prof. Kowalski. - W związku z tym dałem studentom pierwszego roku taki temat ćwiczeń: caryca. Na wystawie możemy oglądać efekty tych ćwiczeń. Prace studentów AS to impresje, inspiracje życiem carycy Katarzyny. Nikogo nie interesował kontekst historyczny, a raczej wszystko co w życiu carycy wiązało się ze obrazie Filipa Czacharowskiego jest widoczna ul. Farna 1 z budynkiem, w którym urodziła się caryca (obecne PZU) i mało widoczną tablicą informującą o tym wydarzeniu. - Informacja o tym fakcie jest tak mała, że ginie w tle ulicy - mówi autor. Jest też Katarzyna z lustrem zamiast twarzy. - Powstało tyle portretów carycy, że uznałem, że nie ma sensu tworzyć kolejnego - mówi Mariusz Samól, autor. - Stąd lustro zamiast twarzy. to jest taka gra z widzem. każdy się może przejrzeć w lustrze i zobaczyć nie tylko siebie, ale zobaczyć także fragment Szczecina, który się odbija w tym lustrze. Pracą promującą wystawę była caryca na Paprykarzu Szczecińskim. - Przez to, że paprykarz jest tak popularny i charakterystyczny dla naszego miasta chciałam zrobić reklamę Katarzynie - mówi Aleksandra Możejewska, autorka. - Katarzyna jest mało znana w Szczecinie, a paprykarz można znaleźć w każdym sklepie. Caryca trafiła także na okładkę Playboya. - Wyobraziłam sobie, że jakby Katarzyna żyła w dzisiejszych czasach, to zdecydowałaby się na sesję do Playboya - mówi Justyna Posyniak, autorka. - Wszyscy znamy plotki na temat jej życia prywatnego, więc taka sytuacja byłaby możliwa. Teresa Otulak obliczyła jaką liczbą numerologiczną jest caryca. - Wyszło mi, że 8 - mówi studentka. - Stworzyłam całą tablicę numerologiczną, na której każdy zwiedzający będzie mógł poczytać cos na swój temat. W sumie powstało kilkanaście prac, które można przez najbliższy miesiąc oglądać a galerii Odra ZOO przy ul. Koński Kierat. data publikacji: 16:27 ten tekst przeczytasz w 3 minuty Caryca Katarzyna rządziła Rosją przez 34 lata. Wokół jej życia, zdrowia oraz śmierci narosło wiele mitów i legend, miała chorować na syfilis. Imperatorka pokonała też śmiertelną w XVIII w. chorobę. Jej "dokumentacja medyczna" to osobna opowieść, pełna ciekawostek i plotek. GeorgiosArt / Getty Images Potrzebujesz porady? Umów e-wizytę 459 lekarzy teraz online Na co chorowała Katarzyna Wielka? Na co zmarła caryca Katarzyna Wielka? Przyszła cesarzowa Rosji jako młoda dziewczyna przeszła zapalenie płuc, którego nabawiła się, czytając po nocy książki w swym zimnym zamku. Przeżyła, mimo 16 prób upuszczenia krwi Dopiero jej trzecia ciąża zakończyła się sukcesem. Poddani śmiali się, że jej nowo narodzony syn ma twarz buldoga. Dzisiaj naukowcy łączą to z kiłą, którą cesarzowa najprawdopodobniej zaraziła się od jednego z kochanków Na co zmarła Katarzyna Wielka? Wśród poddanych krążyło wiele różnych informacji. Oficjalna wersja brzmi: udar i pęknięcie woreczka żółciowego Więcej podobnych wiadomości znajdziesz na stronie głównej Onetu Na co chorowała Katarzyna Wielka? Rosyjska caryca Katarzyna Wielka (1729-1796) zapisała się w historii naszego kraju, jako jedna z głównych lokomotyw rozbiorów oraz upadku Rzeczpospolitej. To ona była odpowiedzialna za wybór Stanisława Augusta Poniatowskiego na ostatniego króla Polski, a także za upadki prób reformowania kraju. Wokół słynnej władczyni narosło wiele mitów i legend, dotyczących, jej zdrowia i trybu życia. Przyszła caryca w młodości bardzo lubiła czytać po nocach książki. Swej pasji o mało co nie przypłaciła życiem. Zachorowała na zapalenie płuc, co zazwyczaj w XVIII w. kończyło się śmiercią. Lekarze, zgodnie z ówczesnym stanem wiedzy, proponowali kurację związaną z upuszczaniem krwi. I tak zrobili aż 16 razy. Organizm wytrzymał to i z czasem Katarzyna wróciła do zdrowia. Legendarna jest historia podbojów seksualnych Katarzyny Wielkiej. Nie było to udziałem jej męża Piotra III. Mężczyzna cierpiał na stulejkę, która uniemożliwiała mu współżycie. W efekcie przez lata małżeństwo nie zostało skonsumowane. Z relacji historyków wynika, że Piotr III oszpecony był przez ospę, którą przebył tuż przed ślubem, co dodatkowo zniechęcało do niego Katarzynę. Caryca miała wielu kochanków i słynęła z podbojów miłosnych. Częste kontakty seksualne z różnymi kochankami doprowadziły carycę do choroby wenerycznej, którą musiała leczyć przez długie miesiące. Najprawdopodobniej zaraziła się kiłą. Wysyłkowe badanie w kierunku kiły jest dostępne w Medonet Market Po ślubie z Piotrem Katarzyna kilkukrotnie zachodziła w ciążę. Dwie pierwsze zakończyły się poronieniem. Dopiero trzecia dała upragnionego, żywego, męskiego potomka. 1 października 1754 r. na świat przyszedł przyszły car Paweł I (1754-1801). Poddani śmiali się z deformacji jego twarzy. Miała ona przypominać pysk buldoga lub pekińczyka. Caryca doczekała się jeszcze trzech córek. Dalsza część pod materiałem wideo. Na co zmarła caryca Katarzyna Wielka? Wokół okoliczności śmierci Katarzyny Wielkiej narosło wiele mitów i nieprawd. Jedna z legend mówi o tym, że udała się do toalety, gdzie stała się ofiarą zamachu. Sprawcy mieli zamontować w sedesie sprężynowy bagnet, który to miał doprowadzić do wykrwawienia. Historyjka ta, choć wyssana z palca, ma w sobie ziarno prawy. 17 listopada 1796 r. cesarzowa po raz ostatni udała się do toalety. To tam rozegrała się pierwsza część dramatu. Kobieta dostała udaru i upadła na podłogę. Zobacz też: Gdy zbliża się udar, ciało wysyła sygnał. Ten objaw zwiastuje, że dzieje się coś złego Służba odważyła się tam wejść dopiero trzy godziny później. Władczyni oddychała z trudem, była sina na twarzy, straciła mowę. Otworzyła na chwilę oczy, ale potem zapadła w śpiączkę, z której nigdy już się nie obudziła. Badacze ustalili, że udarowi mózgu towarzyszyło pęknięcie pęcherzyka żółciowego. To może cię zainteresować: Grecka "wyspa żywych trupów". Ostatnie takie miejsce w Europie Tragiczna historia. Chłopiec spędził życie w plastikowej bańce Tak 100 lat temu wyglądały polskie szpitale ZOBACZ TAKŻE Leczą uchodźców. "Robimy to, żeby kogoś, kto uciekł przed bombą, nie zabiła cukrzyca" łysOla choruje na łysienie plackowate. "Żart z choroby to najniższy poziom" Przez wojnę sięgnęłam po ashwagandhę. Efekt? Zdumiewający [TEST REDAKCYJNY] Źródła kiła zapalenie płuc udar mózgu Znaki, że złapałaś "coś" na wakacjach. To może być choroba weneryczna Odpowiednie zabezpieczenie podczas seksu, obserwowanie swojego organizmu i reagowanie na wszystkie niepokojące objawy — oto przepis na zapobieganie chorobom... Karolina Gomoła Syfilis (kiła) - rodzaje, badania, przyczyny i leczenie. Objawy syfilisu Syfilis, znany także jako kiła, to infekcja przenoszona głównie drogą płciową, którą można leczyć antybiotykami we wczesnych stadiach. Jednak bez leczenia syfilis... Adrian Jurewicz Najbardziej wyuzdany król Polski skończył marnie. "Lekarze nie odstępowali go na krok" Jan I Olbracht był królem Polski przez dziewięć lat. Na kartach historii nie zapisał się, jako silny i odważny monarcha, a bardziej jako rozpustnik. Określany... Diana Szwajcer Polskie królowe umierały po cichu Było ich więcej niż królów, a w podręcznikach historii o większości z nich znajdziemy tylko wzmianki. Stały w cieniu mężów, choć niejednokrotnie miały olbrzymi... Paulina Wójtowicz Superrzeżączka odkryta w Austrii. Jest lekooporna Austriaccy lekarze zdiagnozowali nowy, lekooporny szczep rzeżączki. Codziennie na tę chorobę weneryczną zapada milion osób. Sytuacja jest tym trudniejsza, że... Tomasz Gdaniec Jan III Sobieski był tak schorowany, że nie wiadomo dokładnie, na co zmarł Jak III Sobieski, choć postawny i silny, w rzeczywistości był strasznie schorowanym mężczyzną. Lista jego schorzeń była rekordowa. Nie zabrakło na niej podagry,... Takie były przyczyny zgonów poprzedników Putina. Jeden przed śmiercią poprosił o ogórki Do sypialni Stalina wszedł jego ochroniarz. Przywódca Związku Radzieckiego leżał na podłodze w kałuży zimnego moczu, ale oddychał. Był w stanie podobnym do... Tomasz Gdaniec Siedem najczęstszych chorób wenerycznych Szacuje się, że co roku nawet 15 mln osób w samej Europie zaraża się chorobami wenerycznymi. Główną przyczyną ich wystąpienia jest stosunek płciowy bez... Zuzanna Opolska To oni rozsławili polską medycynę Pionierskie badania nad kiłą, szczepionka na polio, odkrycie adrenaliny i dopaminy, transplantacja serca, pierwszy przeszczep twarzy dla ratowania życia – to... Edyta Brzozowska Lato bez chorób wenerycznych. Diagnostyka chorób wenerycznych w domu Beztroskie wakacje mogą sprzyjać zbliżeniom intymnym. Jeśli byliśmy nieostrożni, możemy zauważyć niepokojące objawy takie jak świąd, upławy czy ból w okolicach... Tatiana Naklicka

caryca katarzyna o polakach