Lusij opierał się o balustradę antresoli i patrzył, jak Skat znika w tafli lustra. Edwin, z kubkiem w dłoniach, opierał się obok niego, ale bardziej interesował go budzący się do życia Siergiej. – Też masz wrażenie, że Lan nam go kradnie? – wypalił mały Nobilian. – Słucham? Lusij odwrócił się do malarza.
Blokowisko ; [Człowiek przyzwyczaja się do wszystkiego] ; Zdrada czy noc jak tamta inna: Gdy piszę, jestem człowiekiem-kobietą : z Krystyną Koftą rozmawia Adam Bienias. Interesuje mnie przede wszystkim opowiadanie ciekawych historii "Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy" : wspomnienie o Wisławie Szymborskiej
Jasiek, albo inne wypełnienie (jaki mam inny pomysł przeczytasz na końcu) Próbka ściegu: 12 oczek =10 cm. Skróty : op – oczko prawe , ol – oczko lewe. Jak się robi poduszkę na drutach? Nabierz 48 oczek i przerób startowy rząd na lewo. Następnie: 1 rząd: 10 op, 2 ol, 6 op, 12 ol , 6 op, 2 ol, 10 op. 2 rząd: wszystkie oczka lewe
Robić na pięciu drutach mitenki, rękawice, skarpety – i to z dwoma sposobami wyrabiania pięty i kilkoma jej wzmacniania. I dwoma sposobami wyrabiania kciuka. Robienia na drutach z żyłką, nawet techniką magic loop. Jak uratować robótkę, kiedy już powstanie błąd i jak zminimalizować te błędy.
akinomlegov Re: Jak zrobić taki skos 03.02.06, 14:09. Moim zdaniem tak: poczatek, ten pas z lewymi rzedam robiony jest jak opisala to Zdzicha, dalej. juz ten sam prawy dzersej robi sie tak: przerabisz np.5 oczek prawo, obracasz. robotke i przerabiasz te 5 oczek lewo, w nast. rzedzie przerabiasz 10 prawo.
Krok 1. Nabieramy na jedną nogę 17 oczek i przerabiamy na wysokość 18 cm w kolorze podstawowym. Drugą nogę robimy tak samo. Nabieramy dwie nogi na jeden drut (między nogami dodajemy 2 oczka). Krok 2. Odtąd będziemy przerabiać nogi razem włóczką kolorową na wysokość 9 cm - będzie to sweterek. Krok 3.
. Dzierganie na drutach to cały czas gorący temat w świecie wszelkich wyrobów ręcznych. Technika niegdyś kojarząca się z czynnościami naszych babci, które dbały o to, aby w szafie nie zabrakło ciepłych sweterków i skarpet na zimę. Włóczki na druty nie były tak obficie dostępne, jak teraz. Nie przeszkadzało to jednak w znalezieniu kilku motków w sklepach wielobranżowych. Trzeba przyznać, że dzisiaj druty to akcesoria hobbystyczne, które są ulubionymi także wśród młodych adeptów dziewiarstwa. Stale przybywają nowe osoby, chcące nauczyć się robić na drutach — nas, jako pasjonatów rękodzieła bardzo to cieszy! Postaramy się dać kilka porad, jak zacząć swoją przygodę z drutami i jak przygotować się do pierwszego wybrać na początek — druty czy szydełko? Taka zagwozdka może stanowić nie lada dylemat. Obie techniki mają swoich zwolenników oraz proponują inne zalety, których nie może zaoferować drugie narzędzie. Z reguły, na początki z robótkami dużo osób decyduje się na wybór szydełka, ze względu na prostotę i brak wprawy, jak w przypadku drutów. Podczas szydełkowania posiadasz haczyk, który może złapać nić włóczki. Dlaczego, więc wybierać w ogóle druty? Po pierwsze, gdy już załapiesz podstawowe techniki, druty dają ogromne możliwości w zakresie tworzenia kreatywnych wzorów. Kolejny argumentem na wybór drutów to ściegi nimi wykonane, ponieważ są bardzo lekkie i co istotne, zużywasz do nich mniej włóczki. Naprawdę warto poświęcić kilka wieczorów dla nauki robótek na drutach, a efekty tego będą rewelacyjne w postaci projektów odzieżowych i nie niezbędne akcesoria dziewiarskie Jako początkująca dziewiarka musisz zdawać sobie sprawę z przedmiotów, które mogą Ci się przydać podczas robienia na drutach. Nie jest ich dużo, więc wszystko zapamiętasz i na przyszłość będziesz zawsze przygotowana. Dobrze będzie nawet spisać nazwy poszczególnych produktów z producentami — wówczas możesz szukać precyzyjniej całego asortymentu w pasmanteriach internetowych. Postaw na druty dobrej jakości Często spotykamy się sytuacjami, gdy osoba początkująca używa zużytych drutów, które niekiedy są też przekrzywione. Powstaje niepożądana niechęć i pierwszy uraz do dziergania, a tego przecież nie chcemy! Wybór dobrych drutów to sprawa kluczowa — postaw na początek na druty na żyłce, które będą najodpowiedniejsze dla amatorów. Pomoże Wam to trzymać ścieg, aby się nie zsunął. Najlepiej kup jedną, ale porządną parę drutów, pamiętaj, że to tylko nauka i nie będzie na początku eksperymentować niczego wielkiego. Nawet jeśli coś się wydarzy, to kupisz następną parę, lecz bez wydawania grubych pieniędzy na początek, bo nie ma w tym sensu. Pamiętaj o odpowiedniej grubości drutów. Zalecanymi na początek są te „średnie”, czyli około 5 - 6 mm. W wielu sklepach spotkasz druty wykonane z przeróżnych materiałów. Często polecanymi na początek są druty drewniane czy metalowe. W Pasmanterii Pasja zakupisz także pozycje takie jak: druty teflonowe czy druty bambusowe. Wybór włóczki W robótkach włóczka z drutami to niekończący się romans. Te dwa elementy powinny być zawsze dobrze dopasowane. Jaką włóczkę najlepiej wybrać na początek? Oto podstawowe porady: wybierz jasny kolor włóczki, aby dobrze widzieć oczka, najłatwiejszą na początek będzie grubsza włóczka, dzięki niej będzie wszystko lepiej widoczne, postaw na dobrą jakość, na przykład niemiecką włóczkę Schachenmayr. Skład włóczki nie będzie miał większego znaczenia, jeśli wcześniej wybierzesz dobre druty. Akrylowe modele mogą być na przykład lepsze dla drutów metalowych, a gładkie włóczki będą pasowały lepiej dla drutów drewnianych i plastikowych. Wspomóż się małymi dodatkami krawieckimi Drobne akcesoria dziewiarskie mogą okazać się bardzo użyteczne podczas naszych robótek. Warto zaopatrzyć się w zestaw markerów do zaznaczania oczek oraz początku i końca wzoru. Markery występują w różnorodnych kolorach, co umożliwi łatwe rozpoznawanie początków i końców. Co więcej, zawsze dobrze mieć także w swojej szafce miarkę do drutów wraz z miarką krawiecką, która zawsze może się przydać. Pierwsze kroki w robieniu na drutach Część praktyczna może być tą najtrudniejszą, lecz warto przygotować sobie trochę cierpliwości, aby szybko się nie zrazić. Czynności, które wykonasz na początku, nie są trudne, jakby mogły się wydawać. Dla początkowej wprawy warto wydziergać sobie kawałek dzianiny. Najważniejszą czynnością, aby dobrze robić na drutach, jest nabieranie oczek, bez którego dzierganie nie może istnieć. Proces ten postaramy się szczegółowo opisać w punktach, aby nie było niejasności. Nabieranie oczek — technika klasyczna W prawą rękę złap druty, a w lewą włóczkę. Oczka możesz nabierać 1 lub 2 drutami. Jeden koniec nitki zostaw dłuższy — długość zależy od docelowej ilości oczek. Załóż nitkę na palec lewej ręki, a następnie wykonaj pętelkę. Podczas nabierania oczek do dyspozycji masz 2 nitki. Jedną nitkę, która ciągnie się z kłębka, zawijasz na palec wskazujący. Drugą, dłuższą nitkę owijasz wokół kciuka. Zwisające końcówki przytrzymaj trzema pozostałymi palcami. Następnie wbij drut pod nitkę, która jest owinięta wokół kciuka i przeciągnij pod nią nitkę zaczepioną o palec wskazujący. Nitkę dociągnij do drutu. Czynność przeciągania oczek musisz powtarzać do utworzenia wymaganej ilości. Wyjmij jeden z drutów i możesz zacząć tworzenie wzorów dla robótki. Dobrą radą może być dla Was, aby nabierać oczka dwoma drutami, ponieważ są one wtedy luźniejsze i łatwiejsze do pracy. Istnieje także wiele innych technik nabierania oczek, które nie sposób opisać bardzo szczegółowo. Większość z nich można zobaczyć w formie instruktażowej na kanałach YouTube.
Wyzwanie Jeden motek dobiega końca, choć pomysłów starczyłoby jeszcze pewnie na trochę. W każdym razie, kiedy okazało się zadanie październikowe to golfiki szyjogrzejki, pojawiło się pewne rozczarowanie, że jednak nie skarpetki. Nie mogłam więc pozostać obojętna i tematem zadania na listopad będą właśnie skarpetki na drutach. Jak się robi skarpetki na drutach Sposobów dziergania skarpet, znam przynajmniej trzy: od góry – czyli od ściągacza w kierunku palcówod palców – czyli odwrotnieod piety – nie próbowałam, ale się da W każdej z tych metod, samą piętę zrobić na przynajmniej 5 sposobów. My w tym zadaniu skupimy się na tej najbardziej tradycyjnej metodzie, czyli skarpetkach od góry z piętą “z klapką” i klinem. Ale jeśli masz ochotę zrobić skarpetki od palców i piętę rzędami skróconymi, przypomnę – uczyłyśmy się przy okazji stopek na drutach w czerwcu. Dodałam w tamtym zadaniu informację, jak wykorzystać opis do zrobienia zwyczajnych skarpetek. Co będzie potrzebne: Włóczka – skarpetkowa, a jakże! Od razu wyjaśnię do niewtajemniczonych – ona naprawde tak się nazywa. Jest zwykle dość cienka (400m/100g), często farbowana w sposób, który sam się układa w paski, czy inne wzorki. Zwykle jest to wełna wzbogacona poliamidem. Dodatek jest zwykle niewielki, ale dzięki temu, takie skarpetki dużo trudniej zedrzeć. Nie polecam włoczek sztucznych, bo nogi na bank będą się pocić i będzie w nich bawełniane i mieszanki wełna – bawełna, będą ok. Obecnie trwa promocja na dropsowe alpakowe, więc jeśli nie masz nic w zapasach, to ze swojej strony polecam Nord i Florę, ewentualnie niealpakowy skarpetkowy klasyk – Fabel. Druty: Opis będzie na druty skarpetkowe (jak klasycznie to klasycznie), potrzebne więc będą druty skarpetkowe – czyli ostre z obu stron. Rozmiar dopasowany do grubości włóczki, z małym wskazaniem na mniejszy. Myślę że 3 mm do typowej włóczki skarpetkowej to max. Jak się robi skarpetki na drutach od góry Zaczynamy od nabrania oczek – i tu oczywiście najtrudniejsze pytanie – ilu. Przejrzałam kilkanaście wzorów i we wszystkich liczba oczek jest taka, że na moje nogi wyszły by kaloszki. W zależności od ściegu jakim chciałbyś zrobić cholewkę, też może być potrzebna różna ich liczba – warkocze będą ściągać, żakardy tym bardziej, ale już ażur może zwiększyć obwód. Ponieważ przepis będzie na takie najprostsze skarpetki z prostych, z założeniem, że korzystamy z klasycznej włóczki skarpetkowej i drutów 3mm, myślę, że 52 oczka na średniej tęgości stopę powinno być masz grubszą – odpowiednio mniej – najlepiej zrobić próbkę i przeliczyć. Aby przypomnieć sobie jak zacząć robić skarpetki na 5 drutach, ponownie wykorzystamy film z zdania z mitenkami. Zmieni się tylko liczba oczek. Obejrzyj sobie cały, bo przyda się również przypomnienie jak się dodaje oczka z poprzecznej nitki. Nabierz zatem 52 oczka i przerób jeden rząd na lewo, a następnie przerób ściągaczem 1 prawe, 1 lewe po 13 oczek na każdy drut. Po przerobieniu wszystkich nie odwracaj robótki, tylko od razu zacznij przerabiać dalej oczka z pierwszego drutu, łącząc robótkę w kółko. Uważaj żeby oczka na wszystkich drutach były ułożone w jednym kierunku (nieskręcone). Przerób jeszcze 10 okrążeń ściągaczem 1 prawe, 1 lewe (prawe nad prawymi, lewe nad lewymi). Jeśli wolisz bardziej elastyczny ściągacz – oczka prawe możesz robić przekręcone. Następnie przerób ok. 10 cm oczkami prawymi. Jak zrobić piętę w skarpetkach na drutach Pierwszy sposób – rzędami skróconymi – pokazałam przy stopkach – jeśli masz ochotę zrobić ją tak samo – to wróć do tego filmu. Dziś pokażę jak zrobić klasyczną piętę w skarpetkach – czyli taką z klapką i klinem. Wiem, brzmi groźnie, ale jest całkiem łatwo (chyba nawet łatwiej niż rzędami skróconymi). Podziel liczbę oczek na pół i przerób na prawo tylko pierwszą połowę – czyli w naszym przypadku 26 oczek (jednym drutem). Pozostałe możesz zsunąć na drugi drut. Ich na razie nie będziesz robótkę i przerób te 26 oczek na lewo. UWAGA– pierwsze oczko w każdym rzędzie przekładaj bez przerabianiaKolejny rząd – wszystkie oczka na prawo (pierwsze tylko przekładasz)Powtórz rząd 2 i 3 jeszcze 7 razy (razem, ta część pięty ma mieć 16 rzędów). Teraz zrobimy kąt pięty Na końcu opisu znajdziesz film, w którym pokazałam kolejne etapy dziergania pięty w skarpetkach od góry. Rząd 1 pięty: przerób 17 oczek na prawo, a kolejne 2 razem na prawo (aby pochylały się w lewo). Odwróć 2 piety: pierwsze oczko przełóż bez przerabiania, a następnie przerób 8 oczek na lewo i kolejne 2 razem na lewo. Odwróć 3 pięty: przełóż pierwsze bez przerabiania i przerób na prawo 8 oczek, a kolejne 2 razem na prawo. Odwróć Powtarzaj rzędy 2 i 3, aż wszystkie boczne oczka zostaną masz inną liczbę oczek to podziel sobie drut z klapką na 3 (środkowa część może mieć 1 oczko więcej lub mniej niż boczne). Klin pięty – skarpetki na drutach Przerób pozostałe oczka pięty na prawo, a następnie nabierz z brzegu klapki 16 oczek. Z nitki poprzecznej pomiędzy oczkami klapki, a przednią częścią zrób nowe oczko przekręcone (wbij lewy drut od przodu nitki i przerób to nowe oczko z tylnej nóżki). Dalej, nowym drutem przerób oczka przodu skarpetki (rozdzielając je znowu na dwa druty – po 13), żeby robiło się wygodniej. Nowym drutem zrób nowe oczko z nitki poprzecznej między przodem a klapką (wbij lewy drut w nitkę od tyłu i przerób na prawo z przedniej nóżki), nabierz z drugiego brzegu pięty 16 oczek i przerób na prawo 5 oczek pięty. Powinnaś mieć teraz 22 oczka na drutach z pietą i po 13 na drutach przodu. Początek będzie na środku pięty. Klin w skarpetce Teraz musimy zredukować liczbę oczek do tej wyjściowej oraz dopieścić kształt skarpetki. Zacznij od przerobienia na prawo wszystkich oczek. 1 okrążenie klina: przerabiaj na prawo oczka pierwszego drutu, aż zostaną dwa. Te 2 przerób razem, żeby się pochylały w prawo, przerób oczka z 2 i 3 drutu na prawo. Pierwsze dwa oczka z ostatniego drutu przerób razem, tak aby pochylały się w lewo. Pozostałe przerób na okrążenie klina – wszystkie oczka na prawo. Powtarzaj te dwa okrążenia aż liczba oczek na wszystkich drutach będzie jednakowa (po 13). Podeszwa: Dalej przerabiaj prosto prawymi tak długo, aż dotrzesz do małego palca. Kształtowanie palców Tu szkoły są dwie – jedna żeby zamykać oczka równomiernie po obu stronach – wówczas skarpetki będą symetryczne. A ja, ponieważ uważam, że czubek stopy z reguły nie jest trójkątem równobocznym, a bardziej prostokątnym, zaczynam zamykanie po stronie małego palca i ewentualnie pod koniec zamykam z obu. Wówczas powstaje skarpetka prawa i lewa (albo dwie prawe, jeśli się zagapię ;P ) Jak zamykać oczka na palce Symetrycznie: 1 drut: przerabiaj na prawo, aż zostaną 3 oczka, przerób 2 razem pochylone w prawo i ostatnie oczko normalnie na prawo2 drut: przerób 1 oczko na prawo, przerób 2 razem pochylone w lewo, pozostałe na prawo3 drut = 1 drut4 drut = 2 drut Potem całe okrążenie na kilka razy aż się schowają palce (zwykle zostaje po 3 oczka na każdym drucie).W ostatnim okrążeniu przerób oczka w ten sposób, aby zostały na dwóch drutach (wierzch na jednym podeszwa na drugim). Teraz albo niewidocznym szwem zszyj pozostałe oczka, albo przerób jednocześnie po 1 oczku z każdego drutu, zamykając dziurę. Pierwsza skarpetka gotowa (pozostało schowanie nitek). Szczerze radzę od razu zabrać się za drugą, żeby nie dopadł cię syndrom drugiej skarpetki. Jeśli zaczniesz od razu, pójdzie dużo szybciej niż pierwsza. Jeśli odłożysz na chwilę, to może zejść do drugiej zimy, albo do trzeciej…
W jednym z poprzednich wpisów wspominałam, że osoby, które teraz uczą się dziergania mają łatwiej, bo i dostęp do materiałów lepszy i ogrom wiedzy na wyciągnięcie ręki. Kiedy ja zaczynałam, byłam zdana na zapracowaną babcię lub na własną inwencję. O tym dziś będzie dzisiejszy wpis – jak nauczyłam się robić na drutach. Dla odmiany w formie opowieści 🙂 Wczesne lata 80-te ubiegłego wieku. W pokoju siedzi 6-letnia dziewczynka i bawi się czekając, aż siedząca przy maszynie do szycia babcia skończy swoją pracę i pokaże jej coś fajniejszego niż szycie. Coś, co nie wymaga składania, prasowania, dopasowywania, no i używania maszyny – bo babcia maszyny używać nie pozwala – każe się najpierw nauczyć szyć ręcznie. A wiadomo – na początku nie wychodzi… jest krzywo, za ciasno – babcia każe poprawić… Niefajnie. Fajne było tylko grzebanie w skrzyneczce ze skarbami. Ale wieczorem babcia czasem wyciąga szydełko i zaczyna nim machać wyczarowując serwetki, poduszki, obrusy czy…wycieraczki. Z obrzydliwej sznurkonitki w ponurych kolorach. Pokazuje jednak wnuczce jak robić słupki i zachęca do eksperymentów. Mała dziewczynka zaczyna sama próbować, ale znikoma w jej pojęciu przydatność tych wytworów nie inspiruje i szybko się nudzi. Czasem babcia robi też skarpetki na drutach – na pięciu drutach!!! To dla małych rączek zdecydowanie za dużo. Babcia przekonuje, że nie jest to takie trudne jak wygląda. Chce nauczyć dziewczynkę tych skarpetek, ale nie naciska. Pokazuje jak narzuca oczka i jak przerabia – oczka prawe, oczka lewe, pokazuje jak się robi klin, pietę…Ze skarpetek zostają czasem resztki włóczki, a babcia pozwala je zabrać. Mała Kamilka stopniowo łapie bakcyla. Kiedy już udaje się opanować sztukę na tyle, że po kliku rzędach na drutach nadal jest tyle samo oczek i są one na tyle luźne, że swobodnie daje się je przesuwać na drucie, powstaje czapka dla lalki. Przypadkiem zupełnym – gdyż babcia nie pokazała jak się zamyka oczka i najprostszą metodą wydało się przeciągniecie nitki przez nie. Druga próba – sweterek – miał mieć ściągacz, wyszedł ryż. Nauka – trzeba nauczyć się rozpoznawać jak wygląda oczko prawe i lewe – kolejna przypadkiem odkryta umiejętność. Resztki włóczek dostają nowe życie. Rok czy dwa później, dziewczynkę odwiedza ciocia ze Szwecji i przywozi piękne sweterki. Przywozi też kolorowe gazety, w których czasem pojawia się jakiś wzór – szydełkowa serwetka lub bajecznie kolorowy sweter. Wzory, które wyglądają jak marzenie, ale cóż z tego skoro opisowe? I to po szwedzku? Niezrozumiałe zupełnie. Ale ciocia widząc zainteresowanie, pokazuje cierpliwie, jak to się robi. Pozwala nawet używać swoich pięknych kolorowych nitek… Zasiane ziarenko zaczęło kiełkować…Młoda się nie poddaje – choć ma do dyspozycji tylko resztki i metalowe śmierdzące druty, pracuje na tym co ma, dzierga, pruje, dzierga, pruje, niezrażona podśmiewaniem się rodziców. Wreszcie wpada na karygodny pomysł sprucia jednego z pięknych, ale za małych już sweterków w celu odzyskania włóczki. Ma świadomość, że będzie jej za mało na nowy, więc zbiera wszystkie kłębuszki i nie zważając na to, że każdy z innej parafii robi sobie kamizelkę. Prostą konstrukcyjnie, bo z dwóch kwadratów, ale nie byle jaką, bo na plecach wymyśla różne paski (w tym żakardowe, o czym dowie się paręnaście lat później), a na przodzie wyrabia klauna, który niesie wielką kolorową piłkę. Nie wie jeszcze, że nitki trzeba krzyżować, żeby nie powstały dziurki, nie wie, że połączenie grubej i cienkiej nitki nie da oczekiwanego efektu, ale robi do końca, a potem z ogromną dumą nosi. Ma wtedy 12 lat. Jeszcze nie wie, że włóczka i druty staną się częścią jej życia…(lepszego zdjęcia niestety nie ma) Wtedy też ciocia zabiera ją na wakacje i zaprasza do pokoju marzeń, w którym w ogromnym pudle mieszka tona cudownych, mięciutkich, bajecznie kolorowych włóczek, a na półce piętrzą się gazety, z wzorami, od których nie można się oderwać. Bo Ciocia (pozdrawiam, bo wiem że tu zagląda :)) też lubi dziergać. I okazuje się, że też nie za wiele rozumie z tych opisów, ale korzysta ze schematów. Kolejna wskazówka – nie trzeba robić wg wzoru – można się inspirować. Dziewczynka z włóczek, które dostała od cioci robi kolejne swetry, nadal mocno niedoskonałe. Uparcie ćwiczy nowe ściegi, miesza kolory, pruje, wymyśla od nowa, kombinuje. Pewnego dnia w sklepie na półce z prasą zauważa nową gazetę… a na okładce kolorowy sweter i samochód zrobiony na drutach. Przegląda z zapartym tchem, myśli – przecież za trudne, przecież nie mam włóczki, no i gazeta też nie za tania… Kupuje. Dziś myślę, że ta gazeta to był moment przełomowy w mojej karierze dziewiarskiej. Od tego momentu, choć jeszcze nie wiedziałam jak, to uwierzyłam, że z włóczki mogę zrobić wszystko! Niedługo potem babcia poprosiła mnie o dokupienie czegoś potrzebnego jej do szycia… Weszłam do pasmanterii, a tam….. cała półka włóczki !!! Półka – jedna półka – a uradowała mnie tak, że jeszcze dziś pamiętam. Trzy dni myślałam, którą włóczkę wybrać (a do wyboru były może cztery)? I mimo, że to włóczka z naprawdę nędznego akrylu, to przetrwała trzy swetry, ale o tym w następnym odcinku… PS. dziewczynka to oczywiście ja 🙂 A u Ciebie jak się zaczęła przygoda z dzierganiem? Pamiętasz jeszcze? Jeśli napiszesz gdzieś o tym, daj mi znać – chętnie poczytam.
Próbka na drutach, mierząca 10×10 cm, to jedna z podstawowych rzeczy, o których powinny pamiętać osoby robiące na drutach. Muszę się Wam do czegoś przyznać – sama jeszcze parę lat temu olewałam tę sprawę i szłam na żywioł. Teraz, po niezliczonych sprutych swetrach mogę z całą mocą powiedzieć, że zrobione i poprawnie zmierzone próbki pewnie oszczędziłyby mi połowy dodatkowej roboty. Ale o co właściwie chodzi? Po co robimy próbki na drutach? Dlaczego robimy próbki na drutach? Próbka na drutach o wielkości 10×10 cm ma nam pomóc w porównaniu grubości włóczek, upewnieniu się, że robótka robiona według schematu będzie miała odpowiednie wymiary a także w planowaniu robótek według własnego wzoru. Jak pewnie wiecie, jednymi z dwóch właściwości kupowanej włóczki są waga motka i długość nici, która jest w ten motek zawinięta. Dzięki nim możemy obliczyć metraż włóczki, czyli liczbę metrów, która zmieści się w 100 gramach. Jak ma się to do próbek? Metraż jest jednym z wyznaczników grubości włóczki. Upraszczając – im włóczka jest grubsza, tym mniej metrów zmieści się w jej 100 gramach. Jednak zasada ta nie jest wcale aż tak jednoznaczna. Inną grubość, pomimo podobnego metrażu, będą mieć włóczki zrobione z bawełny, merynosa i alpaki. Na grubość wpływa też sposób produkcji, poziom „napuszenia” włóczki, liczba włókien składających się na nić, a także wiele innych czynników. Całość utrudnia fakt, że motki potrafią ważyć od 25 do nawet 200 gramów, bo włóczka o metrażu 100 metrów w motku o wadze 25 gramów (to w przeliczeniu 400 metrów na 100 gramów, czyli średnia grubość) to coś zupełnie innego niż 100 metrów na 200 gramów (50 metrów na 100 gramów, czyli grubasek). Po lewej Drops Air, po prawej Drops Big Merino Włóczki podobne, ale nie do końca Jak widzicie, może się zdarzyć sytuacja, kiedy dwie włóczki o podobnym metrażu będą tak naprawdę miały różną grubość, a producent poleci do nich zupełnie inny rozmiar drutów. Weźmy za przykład dwie włóczki marki Drops: Big Merino i ich nowość, Wish. Drops Big Merino to 100% wełny merynosa, sprzedawana w motkach po 50 gramów, w których mamy około 75 metrów (daje nam to 150 metrów na 100 gramów). Producent zaleca używanie do niej drutów 5 mm. Drops Wish to z kolei mieszanka: 50% Alpaka, 33% Bawełna, 17% Wełna. W motku o wadze 50 gramów dostajemy około 70 metrów włóczki, a więc w przeliczeniu 140 m/100 g, czyli metraż na 100 gramów jest prawie taki sam, jak w Big Merino. W wielu sklepach te włóczki trafiłyby do tej samej kategorii. I teraz trzymajcie się krzesełek, bo zalecany rozmiar drutów to 9 mm! Jak to możliwe? Wish to tak zwana blow yarn. Włóczka jest napuszona, mięciutka, w zasadzie więcej w niej powietrza niż wełny. Nić, w porównaniu do Big Merino, jest grubaśna. Ciekawostka: Wish to grubsza wersja Drops Air. Statystyki: 65% Alpaka, 28% Poliamid, 7% Wełna, 50 gramów to ok. 150 metrów, metraż 300 m/100 g, zalecany rozmiar drutów 5 mm, czyli taki sam, jak dla Big Merino. Co to wszystko oznacza? Jeżeli nabierzemy na druty 20 oczek Big Merino, Wish i Air, otrzymamy próbki o zupełnie różnej szerokości, a podczas przerabiania z każdym kolejnym rzędem będą się też coraz bardziej różniły wysokością. Próbki: Drops Big Merino i Drops Air Jak się w tym wszystkim połapać? Angielskojęzyczni producenci mają swoje rozwiązanie. Grubości włóczki mają swoje nazwy: fingering, sport, baby i lace są cieniutkie, aran, worsted i afghan – średnie, a najgrubsze to bulky, super bulky i jumbo. System ten ma kilka wad. Przede wszystkim, nie są one sztywną normą i każda firma może używać własnego nazewnictwa. W internecie znajdziecie mnóstwo tabel porównujących grubość różnych rodzajów nici (szukajcie ich wpisując „yarn guage chart”). Natomiast główny problem dla nas jest taki, że system ten nie przyjął się w Polsce i nie za bardzo może nam pomagać w kupowaniu włóczek. I w tym momencie na scenę wkraczają próbki 10×10 cm, albo 4×4 cale, które mówią nam o tym, ile oczek i rzędów mieści się w kwadracie 10×10 cm wykonanym naszą włóczką. Próbki włóczek Jak zrobić próbkę na drutach? przygotuj włóczkę i druty,sprawdź wielkość próbki zadeklarowanej przez producenta,nabierz tyle oczek, ile sugeruje producent, i około 10 dodatkowo,dziergaj ściegiem dżersejowym przez około 12-13 cm,zmierz liczbę oczek i rzędów w kwadracie 10×10 cm. Przygotuj włóczkę i druty w rozmiarze zalecanym przez producenta. Nie pamiętasz zalecanego rozmiaru? Jeśli znasz nazwę włóczki, spróbuj znaleźć rozmiar drutów w internecie. Jeśli nie jesteś w stanie go znaleźć, musisz spróbować z kilkoma rozmiarami drutów i sprawdzić, który będzie najlepiej pasował do konkretnej włóczki. Co to znaczy, „najlepiej pasował”? Oczka nie powinny być za bardzo ściśnięte, ale też nie za luźne. Postaram się za jakiś czas wrócić na blogu do tego tematu. Jeśli możesz, sprawdź ile oczek w próbce 10 cm deklaruje producent. Na metce włóczki i w jej opisach w internecie powinny znajdować się informacje o tym, ile oczek i rzędów liczy ma jej próbka na drutach. Nabierz tyle oczek – i jeszcze kilka dodatkowych. Jeśli nic nie wiesz o tej włóczce, nabieraj na oko. Lepiej więcej, niż mniej, i tak możesz to potem spruć i wykorzystać w robótce (albo zrób pełen kwadrat i uszyj sobie królika). Cieniutkie włóczki mogą potrzebować nabrania nawet 50 oczek, grubasom przerabianym na drutach 12 mm wystarczy nabranie kilkunastu oczek. Teraz możesz zrobić próbkę. Dziergaj ściegiem dżersejowym aż robótka osiągnie wysokość około 12-13 cm. Jeśli nie chcesz, żeby Twoja próbka na drutach zawijała się na bokach, obramuj ją kilkoma oczkami i rzędami ściegiem francuskim lub ryżowym. UWAGA! Jeżeli przygotowujesz projekt na podstawie własnego wzoru, zrób próbki każdego ściegu, który będziesz wykorzystywać. Więcej w dalszej części artykułu. Jak zmierzyć próbkę na drutach? Do zmierzenia próbki potrzebujesz metra krawieckiego, miarki budowlanej, linijki lub czegokolwiek innego z podziałką milimetrową. Polecam linijki – są płaskie i twarde, można przycisnąć nimi próbkę, żeby nic się nie zawijało. Połóż próbkę na płasko. Przyłóż miarkę do jednego rzędu – ile oczek mieści się w 10 cm? Zapisz tę liczbę. Serio, notuj sobie takie rzeczy, bo one szybko wylatują z głowy. Mierzenie próbki oczek Teraz czas na rzędy. Przyłóż miarkę tak, aby zmierzyć oczka położone jedno nad drugim. Uważaj – jeśli zmierzysz oczka po skosie, a nie w pionie, wynik będzie zafałszowany i do niczego się nie przyda. Ile rzędów robótki mieści się w 10 cm? Zanotuj tę liczbę. Mierzenie próbki rzędów Od pewnego czasu na robótkowych kontach Instagramie widzę specjalne tabliczki do mierzenia próbek. Oczywiście, można w taką zainwestować, szczególnie jeśli planujesz robić na drutach coraz więcej. Wybierz miarkę drewnianą lub ze sklejki, unikaj plastiku i akrylu, one się przecież nie rozłożą przez setki lat. Jeśli uda Ci się znaleźć miarkę robioną w Polsce, dostaniesz dodatkowe 10 punktów fajności. Możesz też zrobić miarkę samodzielnie. Ja wycięłam moją nożykiem do tapet z kartonu 3 mm, ale równie dobrze zadziała kawałek brystolu. Miarka 10×10 cm do mierzenia próbek Próbka na drutach – kiedy z niej korzystać? Są cztery podstawowe sytuacje, w których będziesz korzystać z próbek 10×10 cm: robisz projekt dokładnie według wzoru,chcesz wykonać robótkę na podstawie wzoru, ale nie możesz wykorzystać zalecanej włóczki,robisz robótkę według własnego pomysłu,chcesz wykorzystać różne włóczki w jednej robótce. Robisz projekt według wzoru i z zalecanej włóczki Masz projekt. Masz włóczkę, tyle motków, ile podpowiada wzór (pamiętaj, zawsze lepiej na wszelki wypadek wziąć jeden dodatkowy!). Masz odpowiednie druty. Po co więc robić próbkę? Na przykład dlatego, że wielkość próbki zależy też od naprężenia nici. Jeżeli nie zrobisz próbki, a będziesz przerabiać zbyt luźno, skończysz z czapką spadającą na nos, a jeśli zbyt ciasno, to nie wciśniesz jej na głowę. Zawsze może się zdarzyć, że weźmiesz przez nieuwagę zły rozmiar drutów (komu się to nie zdarzyło?), albo wydarzy się coś innego, co wpłynie na rozmiar próbki. Wzory mówią nam dokładnie ile nabrać oczek, kiedy przerabiać je razem, ile wykonywać rzędów. Jeśli nasze próbki nie będą się idealnie zgadzać z tymi z wzoru, gotowa robótka będzie mieć inne wymiary, niż powinna. Rób próbki, dopóki wszystko nie będzie się zgadzać. Robisz projekt według wzoru, ale masz inną włóczkę Udało ci się znaleźć genialny wzór na Ravelry, ale w Polsce nie dostaniesz zalecanej włóczki? Próbki 10×10 powiedzą Ci, co będzie dobrym zamiennikiem. Szukaj włóczek z zadeklarowaną jak najbardziej zbliżoną liczbą oczek i rzędów w próbce. Oczywiście, przed rozpoczęciem robótki wykonaj próbkę – może okazać się, że musisz użyć nieco mniejszych lub większych drutów albo dopasować naprężenie nici. Robisz projekt według własnego wzoru Masz piękną włóczkę, w sam raz na prostą czapkę. Albo bardziej ambitnie, od dawna siedzi Ci w głowie sweter. Musi być koniecznie zrobiony konkretnym ażurowym wzorem, z opadającym szwem na ramieniu i bardzo wąskimi rękawami. Nie poradzisz, musisz samodzielnie opracować wzór, tak żeby zgadzały się wszystkie długości i szerokości. Tutaj pomoże Ci mój kalkulator próbek. Robisz próbkę wybraną włóczką. Zrób ją od razu ściegiem, którego użyjesz w robótce. Wpisz liczbę oczek i rzędów, pożądaną długość i wysokość robótki do kalkulatora, a on powie Ci ile nabrać oczek i przerobić rzędów. Jeżeli tego potrzebujesz, obliczysz też jaka będzie szerokość i wysokość robótki składającej się z wybranej przez Ciebie liczby oczek i rzędów. Ścieg, który wykorzystuję w swetrze, który robię na podstawie własnego wzoru Chcesz połączyć w jednym projekcie dwie różne włóczki Niezależnie od tego czy używasz wzoru przygotowanego przez kogoś innego, czy raczej tworzysz coś całkiem własnego, możesz w swojej robótce używać różnych włóczek. Żeby uniknąć zmian w szerokości robótki, zrób próbki wszystkich włóczek – może okazać się, że do „zamiennika” trzeba będzie użyć innej wielkości drutów lub zmienić naprężenie nici. Czy próbka na drutach to konieczność? Absolutnie nie. Znam dziewiarki, które nigdy w życiu nie wykonały ani jednej próbki na drutach i żyją. Jeśli nie będziesz robić próbek, nie przyjedzie po Ciebie dziewiarska policja. Lepiej – prawdopodobnie nikt się nigdy nie zorientuje! Robienie na żywioł ma mnóstwo zalet – najważniejszą jest to, że nie musisz przy nim zastanawiać się i liczyć. Jeśli jednak planujesz robienie czegoś według wzoru, chcesz wykonać samodzielnie robótkę, która powinna mieć precyzyjne wymiary, albo po prostu lubisz mieć swoje robótki pod kontrolą, próbka na drutach to Twoja największa przyjaciółka przy planowaniu projektów. Daj znać w komentarzu czy jesteś #teampróbki czy #teamnażywioł! Linki prowadzące w tym wpisie do sklepów nie są reklamami ani afiliacjami. Po prostu polecam Ci te miejsca.
Nie umiesz robić na drutach? To czas najwyższy nauczyć się. Chcesz nauczyć się robić na drutach? To dobrze trafiłaś / trafiłeś. Zapisz się na tej stronie na: Kurs podstaw robienia na drutach. Na kursie tym nauczysz się jak posługiwać się drutami i włóczką, jak przerabiać oczka, jak zakańczać robótkę. I co można zrobić z przerobionymi oczkami. Kurs podstaw robienia na drutach jest to kurs w 12 lekcjach i uczy podstaw dziergania. No i jest całkowicie za darmo. Obejrzyj poniższy film. Pod filmem jest mały formularz, wpisz twoje imię i adres email, kliknij na "Potwierdzam". Niemal natychmiast otrzymasz mail z prośbą o potwierdzenie twojego adresu zatytułowany: "Potwierdź proszę subskrypcję". Jeśli jej nie otrzymasz zajrzyj do skrzynki SPAM. Proszę kliknij w tym mailu na przycisk "Potwierdź swój email". Po kilku minutach otrzymasz swoją pierwszą lekcję. Pierwsze dwie lekcje otrzymasz jeszcze tego samego dnia. Jeśli ich nie otrzymasz zajrzyj do twojej skrzynki SPAM. Podobnie z kolejnymi lekcjami - zajrzyj zawsze najpierw do skrzynki SPAM zanim do mnie napiszesz z prośbą o ponowne ich przesłanie. Jeśli ustawienia twojej skrzynki spam są takie, że wiadomości są kasowane automatycznie musisz zmienić jej ustawienia zanim się zapiszesz. I dodaj adres Drutoterapii, z którego przychodzą lekcje do tak zwanej białej listy - wtedy lekcje kursu uchronią się od skrzynki spam. Powodzenia! Przeczytaj tutaj opinie na temat kursu. (Strona otwiera się w nowym oknie) Zapraszam! Zapisuję się na Kurs podstaw robienia na drutach
jak się robi na drutach